Europa próbuje zmniejszyć dystans do Stanów Zjednoczonych i Chin w jednym z najważniejszych obszarów rozwoju sztucznej inteligencji - dostępie do mocy obliczeniowej. Kolejnym elementem tej strategii mają być nie tylko publiczne superkomputery i nowe centra danych, lecz również europejskie układy przeznaczone do obsługi AI. Holenderska Axelera AI zaprezentowała 15 września 2026 roku drugą generację swojej architektury o nazwie Europa, stworzoną przede wszystkim z myślą o inferencji, czyli uruchamianiu gotowych modeli. Firma poinformowała jednocześnie o podpisaniu umów na dostawy do europejskich AI Factories oraz o integracji nowych akceleratorów z wybranymi systemami Dell i Supermicro. Axelera ma już ponad 600 klientów, podpisała kontrakty warte dziesiątki milionów dolarów i mówi o potencjalnym portfelu sprzedażowym przekraczającym 1,5 mld dolarów. Ta ostatnia kwota jest jednak pipeline'em, a nie zakontraktowanym przychodem.
Czym są europejskie fabryki AI i dlaczego Unia Europejska wydaje na nie miliardy euro?
Określenie „fabryka AI” może być mylące, ponieważ nie chodzi o zakład produkujący procesory ani o klasyczną fabrykę przemysłową. AI Factory to centrum obliczeniowe zbudowane wokół superkomputera zoptymalizowanego do sztucznej inteligencji i połączone z zespołami naukowymi, firmami, danymi oraz oprogramowaniem potrzebnym do trenowania i uruchamiania modeli. Komisja Europejska traktuje takie ośrodki jako sposób na udostępnienie kosztownej infrastruktury europejskim start-upom, małym i średnim przedsiębiorstwom, uczelniom oraz instytucjom publicznym. Obecnie rozwijanych jest 19 fabryk AI oraz 13 powiązanych z nimi „anten”, czyli ośrodków zapewniających dostęp do zasobów istniejących fabryk. Wśród projektów znalazły się między innymi IT4LIA we Włoszech, MeluXina-AI w Luksemburgu oraz dwie inicjatywy w Polsce - PIAST AIF i Gaia AI.
Skala programu pokazuje, że Unia nie traktuje AI Factories jako pojedynczych laboratoriów. W latach 2021-2027 łączne inwestycje Komisji Europejskiej, państw członkowskich i krajów stowarzyszonych w infrastrukturę EuroHPC oraz fabryki AI mają sięgnąć około 10 mld euro. Następnym krokiem są jeszcze większe AI Gigafactories, przeznaczone do pracy z modelami zawierającymi nawet biliony parametrów. W lipcu 2026 roku Unia rozpoczęła procedurę prowadzącą do stworzenia maksymalnie siedmiu takich obiektów. Publiczne wsparcie sięgające 10 mld euro ma pomóc uruchomić co najmniej 20 mld euro dodatkowych inwestycji prywatnych. Każda gigafabryka ma docelowo wykorzystywać bardzo dużą liczbę akceleratorów AI, zaawansowane sieci i centra danych o ogromnym zapotrzebowaniu na energię.
Czym procesor Axelera Europa różni się od wcześniejszego układu Metis?
Pierwszym komercyjnym układem Axelery był Metis, projektowany przede wszystkim do inferencji na brzegu sieci. Taki akcelerator można instalować w komputerach przemysłowych, systemach monitoringu, robotach czy niewielkich serwerach znajdujących się bezpośrednio w miejscu wykorzystania danych. Metis oferuje według producenta do 214 TOPS mocy obliczeniowej INT8 i wykorzystuje architekturę Digital In-Memory Computing. Idea polega na ograniczeniu ciągłego przenoszenia danych pomiędzy pamięcią a jednostkami obliczeniowymi, które jest jednym ze źródeł wysokiego zużycia energii w klasycznych akceleratorach. Nowa Europa pozostaje układem nastawionym na inferencję, ale została zaprojektowana do znacznie cięższych zadań - większych modeli generatywnych, serwerów przedsiębiorstw i infrastruktury centrów danych.
Według danych Axelery pojedynczy Europa AIPU ma osiągać do 629 TOPS, oferować maksymalnie 64 GB pamięci na układ i obsługiwać modele językowe zawierające do około 32 miliardów parametrów na jednym chipie. W konfiguracjach wieloukładowych producent mówi o modelach sięgających około 100 miliardów parametrów. Karta ma jednocześnie utrzymywać pobór mocy na poziomie około 45 W TDP, co jest jednym z głównych argumentów handlowych firmy. Axelera podkreśla, że nie próbuje budować uniwersalnego GPU rywalizującego ze wszystkimi funkcjami produktów Nvidii lub AMD. Europa jest wyspecjalizowanym AIPU przeznaczonym przede wszystkim do wykonywania już wytrenowanych sieci neuronowych. To bardzo ważne rozróżnienie, ponieważ właśnie inferencja może odpowiadać za coraz większą część przyszłych kosztów działania AI.
Dlaczego procesory Axelera Europa mają trafiać do systemów Dell i Supermicro?
Sam dobry procesor nie wystarczy, aby zdobyć rynek centrów danych. Duże przedsiębiorstwa nie chcą budować serwerów samodzielnie z eksperymentalnych komponentów, lecz kupować sprawdzone platformy posiadające odpowiednie zasilanie, chłodzenie, sterowniki i wsparcie. Dlatego informacja o walidacji układów Axelery w wybranych systemach Dell i Supermicro może być ważniejsza niż sama premiera architektury Europa. Obie firmy należą do największych dostawców sprzętu serwerowego i mają rozbudowane kanały sprzedaży do korporacji, centrów danych i operatorów infrastruktury AI. Axelera chce dostarczać akceleratory w formie kart PCIe, które można instalować w standardowych serwerach zamiast tworzyć całkowicie nową klasę maszyn. Firma współpracowała już wcześniej z Dellem przy platformach wykorzystujących pierwszą generację Metis.
W przypadku Europy stawką jest przejście od stosunkowo niewielkich wdrożeń edge AI do infrastruktury przedsiębiorstw. Serwer wyposażony w wyspecjalizowane karty inferencyjne może obsługiwać lokalny model językowy, system analizy dokumentów, komputerowe widzenie albo aplikacje generatywne bez wysyłania wszystkich danych do publicznej chmury. Dla części organizacji ma to znaczenie nie tylko ze względu na koszty, ale również prywatność, opóźnienia oraz kontrolę nad informacjami. Dell i Supermicro nie rezygnują oczywiście z platform Nvidii, AMD czy Intela. Pojawienie się Axelery oznacza raczej dodanie kolejnej opcji dla określonej klasy obciążeń. Jeżeli wyspecjalizowany układ wykonuje inferencję wystarczająco szybko przy znacznie niższym poborze energii, firma nie zawsze potrzebuje droższego i bardziej uniwersalnego GPU.
Czy Axelera rzeczywiście dostarczy procesory do europejskich fabryk AI?
Firma potwierdziła podpisanie kilku kontraktów związanych z AI Factories, choć nie ujawniła wszystkich klientów ani dokładnej liczby zamówionych układów. Dyrektor generalny Fabrizio Del Maffeo powiedział Reutersowi, że podpisane umowy są warte dziesiątki milionów dolarów. Axelera uczestniczy między innymi w europejskim projekcie IT4LIA we współpracy z Dellem oraz integratorem E4, a jej technologie mają być również obecne przy projekcie MeluXina w Luksemburgu. W przypadku IT4LIA operator CINECA deklarował gotowość do instalacji i walidacji akceleratorów Europa w środowisku HPC. Jest to dla młodej firmy szczególnie ważne, ponieważ wdrożenie w dużym centrum obliczeniowym pozwala sprawdzić technologię w warunkach znacznie trudniejszych niż pojedynczy system demonstracyjny.
Nie należy jednak utożsamiać tych kontraktów z przejęciem przez Axelerę całej europejskiej infrastruktury AI. Największe superkomputery nadal będą wykorzystywać wiele różnych typów procesorów, a w treningu wielkich modeli dominującą pozycję zachowują obecnie akceleratory GPU. Produkty Axelery są kierowane przede wszystkim na rynek inferencji. Firma deklaruje już ponad 600 klientów w obszarach takich jak bezpieczeństwo, obronność, robotyka, drony, handel detaliczny oraz rozwiązania przedsiębiorstw. Potencjalny pipeline sprzedażowy na poziomie 1,5 mld dolarów pokazuje duże zainteresowanie, ale sam CEO zaznaczał, że nie są to jeszcze zamówienia ani przychody. Najważniejszym testem będzie więc nie liczba zapowiedzianych projektów, lecz skala rzeczywistych dostaw Europy w kolejnych kilkunastu miesiącach.
Czy europejskie procesory mogą uniezależnić Unię Europejską od Nvidii i amerykańskich technologii?
W krótkiej perspektywie nie. Europa nadal jest silnie uzależniona od amerykańskich firm w zakresie najwydajniejszych akceleratorów AI, usług chmurowych oraz znacznej części oprogramowania. Prezes Europejskiego Banku Centralnego Christine Lagarde zwracała we wrześniu 2026 roku uwagę, że Stany Zjednoczone posiadają około 75 proc. globalnej mocy obliczeniowej AI, podczas gdy na Europę przypada jedynie około 5 proc. Rozbudowa własnych centrów danych i wspieranie producentów takich jak Axelera może zmniejszyć tę zależność, ale stworzenie kompletnego europejskiego łańcucha technologicznego wymaga znacznie więcej niż jednego udanego projektu procesora. Potrzebne są również fabryki półprzewodników, pamięci, sieci, oprogramowanie, energia oraz kapitał pozwalający skalować produkcję na światowym poziomie.
Znaczenie Axelery polega raczej na pokazaniu, że Europa może budować wyspecjalizowane układy konkurujące w określonych segmentach rynku. Firma została założona w Eindhoven w 2021 roku i pozyskała już ponad 450 mln dolarów finansowania. Nie próbuje bezpośrednio skopiować strategii Nvidii. Wybiera obszary, w których wysoka efektywność energetyczna i niski koszt inferencji mogą być ważniejsze niż maksymalna uniwersalność procesora. Podobną drogę próbują obrać między innymi francuska VSORA, brytyjski Fractile, hiszpański Semidynamics czy holenderski Euclyd. Powstanie kilku konkurencyjnych europejskich dostawców nie oznacza technologicznej niezależności, ale może zwiększyć wybór i ograniczyć sytuację, w której praktycznie każdy duży projekt AI zależy od dostępności jednej rodziny amerykańskich akceleratorów.
Dlaczego zużycie energii może stać się najważniejszą przewagą procesorów Europa?
Koszt działania AI coraz częściej jest ograniczany nie tylko ceną procesora, ale również dostępnością energii. Duże centra danych mogą potrzebować setek megawatów mocy, a nowe gigafabryki AI mają wykorzystywać dziesiątki tysięcy akceleratorów jednocześnie. W takim środowisku nawet niewielkie zmniejszenie poboru energii jednego układu, pomnożone przez tysiące urządzeń pracujących przez całą dobę, może oznaczać ogromne oszczędności. Axelera właśnie na tym buduje znaczną część swojej strategii. Europa została zaprojektowana do wyspecjalizowanej inferencji, a producent podaje TDP około 45 W przy maksymalnej wydajności teoretycznej 629 TOPS. Dla porównania najwydajniejsze uniwersalne akceleratory centrów danych mogą pobierać wielokrotnie więcej energii, choć jednocześnie wykonują znacznie szerszy zakres zadań.
Same wartości TOPS nie wystarczają jednak do uczciwego porównania procesorów. Wydajność konkretnego modelu zależy od rodzaju obliczeń, precyzji, przepustowości pamięci, możliwości kompilatora oraz oprogramowania. Dlatego rzeczywisty test Europy nastąpi dopiero wtedy, gdy niezależni użytkownicy zaczną uruchamiać na niej własne modele w systemach produkcyjnych. Axelera rozwija równolegle środowisko Voyager oraz AxScript, aby ułatwić przenoszenie modeli na własną architekturę. To kluczowe, ponieważ Nvidia przez lata zbudowała przewagę nie tylko dzięki GPU, lecz również dzięki ekosystemowi CUDA. Nawet energooszczędny procesor będzie miał ograniczone znaczenie, jeżeli wdrożenie aplikacji okaże się trudne lub lista obsługiwanych modeli zbyt mała. Sukces Europy będzie więc zależał równie mocno od warstwy programistycznej jak od samego krzemu.
Czy Europa jest docelowym procesorem Axelery dla największych AI Gigafactories?
Europa jest istotnym krokiem w kierunku centrów danych, ale nie jest jeszcze końcem planu Axelery. Pierwsza generacja Metis została zaprojektowana przede wszystkim dla urządzeń brzegowych, Europa rozszerza architekturę na przedsiębiorstwa i serwery, natomiast kolejny projekt o nazwie Titania ma być przeznaczony dla HPC, superkomputerów oraz dużych AI Gigafactories. Producent określa Titanię jako architekturę chipletową, czyli budowaną z kilku wyspecjalizowanych elementów połączonych w większy system. Takie podejście ma umożliwiać dalsze skalowanie wydajności bez projektowania jednego gigantycznego monolitycznego procesora. Szczegółowa specyfikacja Titanii nie została jeszcze ujawniona, dlatego na razie jest to przede wszystkim zapowiedź kierunku rozwoju.
To właśnie Titania może w przyszłości zdecydować, czy Axelera pozostanie dostawcą energooszczędnych kart inferencyjnych, czy stanie się jednym z ważniejszych europejskich producentów infrastruktury AI. Program unijnych gigafabryk zakłada obiekty wykorzystujące ponad 100 tysięcy zaawansowanych procesorów AI, więc nawet zdobycie części takiego rynku oznaczałoby zamówienia o zupełnie innej skali niż dotychczasowe projekty edge. Na razie większe znaczenie ma jednak Europa, ponieważ to produkt, który można integrować z istniejącymi serwerami Dell i Supermicro i wdrażać w rzeczywistych AI Factories. Europa próbuje w ten sposób zbudować własny element stosu technologicznego AI: nie zastąpi amerykańskich GPU z dnia na dzień, ale może sprawić, że część europejskich modeli będzie uruchamiana na europejskim sprzęcie, w europejskich centrach danych i przy znacznie większej kontroli nad kosztami oraz przepływem danych.