Data:13 października 2026 11:26

Oracle podpisuje kontrakty AI za dziesiątki miliardów dolarów. Chmura rośnie, ale centra danych pochłaniają gigantyczne pieniądze

Oracle coraz mniej przypomina firmę kojarzoną przede wszystkim z bazami danych i tradycyjnym oprogramowaniem dla przedsiębiorstw. Najnowsze wyniki pokazują, że jej przyszłość jest coraz mocniej związana z infrastrukturą potrzebną do trenowania i uruchamiania modeli sztucznej inteligencji. W pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 spółka podpisała nowe kontrakty na usługi chmurowe związane z AI o wartości przekraczającej 30 mld dolarów. Jednocześnie przychody Oracle Cloud Infrastructure wzrosły rok do roku aż o 121 proc., do 7,4 mld dolarów. Tak szybki wzrost ma jednak bardzo wysoką cenę. W jednym kwartale Oracle wydał 28,5 mld dolarów na inwestycje kapitałowe, przede wszystkim rozbudowę centrów danych, serwerów, sieci i infrastruktury związanej z AI. Wolne przepływy pieniężne pozostają ujemne, a spółka przewiduje, że wydatki inwestycyjne w całym roku fiskalnym mogą wynieść 90-95 mld dolarów.

Jak duże kontrakty AI podpisuje obecnie Oracle?

Najważniejszą liczbą z najnowszych wyników Oracle nie jest nawet kwartalny przychód, lecz wartość nowych kontraktów związanych z AI. Tylko w pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 firma zakontraktowała ponad 30 mld dolarów dodatkowych usług chmurowych przeznaczonych przede wszystkim do trenowania modeli i obsługi inferencji. W efekcie tzw. Remaining Performance Obligations, czyli wartość zakontraktowanych usług, które nie zostały jeszcze rozpoznane jako przychód, wzrosła do 664 mld dolarów. To o 209 mld dolarów więcej niż rok wcześniej. Trzeba jednak uważać z interpretacją tej liczby. 664 mld dolarów nie oznacza pieniędzy, które już wpłynęły na konto Oracle ani przychodu osiągniętego w jednym roku. Jest to ogromny portfel przyszłych zobowiązań kontraktowych, które będą realizowane stopniowo przez kolejne lata. Oracle szacuje, że około połowa obecnego RPO może zostać zamieniona na przychody w ciągu najbliższych 36 miesięcy.

Tak gwałtowny wzrost portfela zamówień pokazuje jednak skalę popytu na moc obliczeniową potrzebną do AI. Jeszcze kilka lat temu Oracle pozostawał daleko za Amazon Web Services, Microsoft Azure i Google Cloud pod względem rozpoznawalności infrastruktury chmurowej. Teraz firma znalazła sposób na wejście do najdroższej części rynku, czyli dostarczanie ogromnych klastrów GPU klientom rozwijającym zaawansowane modele sztucznej inteligencji. W roku fiskalnym 2026 wartość RPO wynosiła już 638 mld dolarów, a wzrost był napędzany przede wszystkim przez duże kontrakty AI. Oracle informował wtedy, że część klientów finansowała zakup układów GPU z góry albo samodzielnie dostarczała sprzęt do centrów danych. To nietypowa konstrukcja, ale dzięki niej firma może podpisywać ogromne umowy bez konieczności samodzielnego finansowania każdej karty graficznej potrzebnej do realizacji kontraktu.

Dlaczego Oracle Cloud Infrastructure rośnie obecnie tak szybko?

Wyniki pierwszego kwartału roku fiskalnego 2027 pokazują skalę transformacji firmy. Łączne przychody Oracle wyniosły 19,3 mld dolarów i były o 30 proc. wyższe niż rok wcześniej. Sama działalność chmurowa wygenerowała 11,6 mld dolarów przychodów, co oznacza wzrost o 62 proc. Najbardziej dynamicznie rozwijał się jednak segment infrastrukturalny IaaS. Oracle Cloud Infrastructure osiągnął 7,4 mld dolarów przychodów, czyli aż o 121 proc. więcej niż w analogicznym kwartale poprzedniego roku. Dla porównania segment aplikacji chmurowych SaaS zwiększył sprzedaż tylko o 10 proc. do 4,2 mld dolarów. To pokazuje, że motorem obecnej ekspansji Oracle nie jest klasyczne przenoszenie systemów księgowych czy ERP do chmury, lecz przede wszystkim dostarczanie mocy obliczeniowej dla AI.

Oracle przekonuje, że popyt na infrastrukturę do trenowania i uruchamiania modeli nadal rośnie szybciej niż dostępna podaż. W ciągu jednego kwartału firma dostarczyła klientom ponad 300 tys. dodatkowych GPU, niemal trzykrotnie więcej mocy niż w poprzednim kwartale. Uruchomiła też około 850 MW dodatkowej pojemności centrów danych. To pokazuje, jak bardzo współczesny rynek chmurowy zaczyna przypominać biznes infrastrukturalny. Nie wystarczy stworzyć dobre oprogramowanie i system rozliczeń. Trzeba znaleźć lokalizacje, zdobyć przyłącza energetyczne, zbudować hale, zapewnić chłodzenie, sieć światłowodową i setki tysięcy akceleratorów. Właśnie dlatego szybki wzrost OCI jednocześnie poprawia przychody Oracle i zmusza firmę do inwestowania kwot, które jeszcze kilka lat temu byłyby trudne do wyobrażenia nawet dla największych koncernów technologicznych.

Dlaczego centra danych Oracle pochłaniają dziesiątki miliardów dolarów?

Największym kosztem obecnej strategii jest rozbudowa fizycznej infrastruktury. W pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 wydatki kapitałowe Oracle wyniosły 28,5 mld dolarów. Rok wcześniej były zdecydowanie niższe, a w całym roku fiskalnym 2026 firma wydała na inwestycje około 55,7 mld dolarów. Na obecny rok Oracle utrzymuje prognozę 90-95 mld dolarów. Są to pieniądze przeznaczane na centra danych, serwery, sprzęt sieciowy, systemy chłodzenia, zasilanie oraz przede wszystkim platformy GPU zdolne obsługiwać ogromne klastry AI. Skala inwestycji sprawia, że Oracle coraz bardziej przypomina operatora infrastruktury energetyczno-obliczeniowej niż tradycyjną firmę programistyczną. Nawet bardzo wysoka marża na usługach chmurowych nie zmienia faktu, że zanim klienci zaczną generować przychód przez wiele lat, trzeba najpierw postawić i wyposażyć obiekty warte miliardy dolarów.

To właśnie odróżnia obecną falę AI od wcześniejszych etapów rozwoju chmury. Modele generatywne wymagają znacznie większej koncentracji drogich układów obliczeniowych, a pojedyncze projekty mogą obejmować całe kampusy centrów danych. Rosną również wymagania energetyczne. Dostępność odpowiedniej mocy elektrycznej, transformatorów, pozwoleń oraz systemów chłodzenia staje się równie istotna jak dostęp do chipów. Reuters zwracał uwagę, że inwestorzy obawiają się między innymi opóźnień wynikających z ograniczonej dostępności energii, procedur administracyjnych i problemów z realizacją infrastruktury związanej z projektem Stargate. Nawet podpisany kontrakt nie oznacza więc, że Oracle może następnego dnia rozpocząć świadczenie usług. Firma musi najpierw fizycznie zbudować odpowiednią moc obliczeniową, a właśnie ten etap pochłania obecnie rekordowe ilości kapitału.

Dlaczego klienci Oracle sami finansują część sprzętu do AI?

Oracle próbuje ograniczyć największą słabość swojego modelu, czyli konieczność wydawania ogromnych kwot jeszcze przed rozpoczęciem realizacji kontraktów. Coraz częściej stosuje więc mechanizm przedpłat albo model określany jako bring-your-own-hardware. W praktyce klient może z góry pokryć koszt potrzebnych GPU albo samodzielnie kupić sprzęt, który następnie zostanie zainstalowany w infrastrukturze Oracle. Firma zapewnia wtedy centrum danych, sieć, systemy chłodzenia i platformę chmurową, ale nie musi finansować całego wyposażenia z własnego bilansu. Oracle informował, że w dużych kontraktach AI wartość przedpłaconego lub dostarczonego przez klientów sprzętu osiągnęła wcześniej 75 mld dolarów. W pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 około 11,36 mld dolarów wydatków inwestycyjnych zostało pokrytych właśnie przez przedpłaty klientów.

To bardzo ważne, ponieważ przy tradycyjnym modelu Oracle musiałby pożyczać jeszcze więcej pieniędzy albo emitować kolejne akcje, aby sfinansować cały cykl inwestycyjny. Firma zakończyła już program emisji akcji o wartości 20 mld dolarów, a wcześniej zapowiadała również finansowanie dłużne i kapitałowe związane z rozbudową infrastruktury. Konstrukcja kontraktów z przedpłatami przesuwa część ryzyka na klientów. Dla dużej firmy AI może to być akceptowalne, ponieważ rezerwuje sobie moc obliczeniową na wiele lat i ma większą kontrolę nad konkretną konfiguracją sprzętu. Dla Oracle oznacza natomiast możliwość podpisywania umów o ogromnej wartości bez proporcjonalnego wzrostu własnych potrzeb finansowych. To właśnie dlatego kierownictwo firmy podkreśla, że nowe kontrakty AI za ponad 30 mld dolarów nie powodują konieczności podnoszenia wcześniejszego planu pozyskania kapitału.

Dlaczego Oracle mimo rosnących przychodów nadal ma ujemny wolny przepływ pieniężny?

Szybki wzrost sprzedaży nie oznacza automatycznie, że firma generuje więcej gotówki dostępnej dla akcjonariuszy. Oracle jest obecnie dobrym przykładem tej różnicy. W pierwszym kwartale roku fiskalnego 2027 spółka wypracowała około 23 mld dolarów przepływów operacyjnych, ale po uwzględnieniu gigantycznych inwestycji wolny przepływ pieniężny pozostał ujemny i wyniósł około minus 5 mld dolarów. W całym roku fiskalnym 2026 ujemny wolny przepływ pieniężny sięgnął aż 23,7 mld dolarów. Nie wynika to z załamania podstawowego biznesu. Przeciwnie, przychody i zysk operacyjny rosną. Problem polega na tym, że Oracle wydaje jeszcze więcej na budowę infrastruktury, która ma generować przychody dopiero w kolejnych latach.

To stawia inwestorów przed klasycznym pytaniem dotyczącym boomu infrastrukturalnego: jak długo trzeba finansować ekspansję, zanim nowe centra danych zaczną przynosić wystarczająco dużo gotówki? Oracle przekonuje, że ogromny backlog zapewnia przyszły popyt, a nowe moce są w znacznym stopniu budowane pod podpisane już kontrakty. Krytycy zwracają jednak uwagę, że koszty pojawiają się natychmiast, podczas gdy przychody będą rozpoznawane przez wiele lat. W lipcu S&P Global obniżył rating kredytowy Oracle, wskazując między innymi słabszy przepływ gotówki oraz rosnące ryzyko biznesowe związane z ekspansją. Najnowszy kwartał częściowo uspokoił rynek, ponieważ ujemny przepływ pieniężny był mniejszy, niż oczekiwali analitycy, ale podstawowa zależność się nie zmieniła: firma musi dziś wydać dziesiątki miliardów, aby w przyszłości móc realizować podpisane kontrakty AI.

Czy 664 miliardy dolarów backlogu oznaczają gwarantowane przyszłe przychody Oracle?

RPO jest ważnym wskaźnikiem, ale nie należy traktować go jak pieniędzy znajdujących się już w banku. Remaining Performance Obligations pokazuje wartość zakontraktowanych usług, które firma ma jeszcze dostarczyć. W przypadku Oracle duża część wzrostu tego wskaźnika wynika z wieloletnich umów na infrastrukturę AI. Klient może zobowiązać się do korzystania z określonej mocy obliczeniowej przez kilka kolejnych lat, dlatego cała wartość kontraktu trafia do RPO, choć przychód będzie rozpoznawany stopniowo wraz z wykonywaniem usługi. Oracle poinformował, że około połowa obecnego backlogu powinna zamienić się w przychody w ciągu 36 miesięcy. Pozostała część może być realizowana jeszcze dłużej. Właśnie dlatego zestawienie 664 mld dolarów RPO z kwartalnymi przychodami na poziomie 19,3 mld dolarów wygląda tak spektakularnie.

Duży backlog ogranicza część ryzyka, ponieważ Oracle nie buduje całej infrastruktury wyłącznie na podstawie prognoz dotyczących przyszłego popytu. Istnieją już podpisane umowy i zobowiązania klientów. Nadal pozostają jednak inne zagrożenia. Firma musi terminowo dostarczyć centra danych, pozyskać energię i odpowiednią liczbę GPU, a klienci muszą posiadać finansową zdolność do realizowania wieloletnich kontraktów. Im większa część portfela zależy od kilku ogromnych odbiorców AI, tym większe znaczenie ma również koncentracja przychodów. Z tego względu najnowsze informacje o kolejnych 30 mld dolarów nowych kontraktów są istotne także dlatego, że Oracle podkreśla szersze grono klientów, a nie tylko pojedyncze wielkie projekty. Rynek będzie więc obserwował nie tylko tempo wzrostu RPO, ale przede wszystkim to, jak szybko portfel zaczyna zamieniać się w rzeczywiste przychody i przepływy pieniężne.

Czy Oracle może realnie zagrozić Amazonowi, Microsoftowi i Google na rynku chmury?

Pod względem całkowitej skali rynku Oracle nadal pozostaje mniejszym graczem niż AWS, Microsoft Azure czy Google Cloud, ale AI zmieniło reguły konkurencji. Klient budujący ogromny klaster do trenowania modeli nie zawsze szuka jednej platformy obsługującej wszystkie aplikacje przedsiębiorstwa. Znaczenie mają cena mocy GPU, dostępność sprzętu, wydajność sieci, szybkość uruchomienia klastra oraz możliwość połączenia infrastruktury z innymi chmurami. Oracle od lat rozwija właśnie tę część OCI, stawiając na szybkie sieci oraz duże klastry obliczeniowe. Wzrost IaaS o 121 proc. pokazuje, że strategia zaczyna przekładać się na realną sprzedaż. Jeżeli podobne tempo zostanie utrzymane przez kilka kolejnych lat, udział Oracle w rynku infrastruktury chmurowej może wyglądać zupełnie inaczej niż przed boomem na generatywną AI.

Firma ma również dodatkową przewagę w postaci ogromnej bazy klientów korzystających z Oracle Database i aplikacji biznesowych. Rozwój usług multicloud pozwala uruchamiać rozwiązania Oracle w środowiskach konkurencyjnych dostawców, co zmniejsza presję na przenoszenie całej infrastruktury do OCI. Jednocześnie sama ekspansja w AI jest obarczona większym ryzykiem niż klasyczny biznes bazodanowy. AWS, Microsoft i Alphabet również wydają dziesiątki miliardów dolarów na centra danych i posiadają bardzo silne bilanse. Oracle próbuje więc dogonić konkurencję dokładnie w momencie, kiedy koszty wejścia na najwyższy poziom rynku są rekordowe. Sukces nie będzie zależał wyłącznie od podpisywania kontraktów, ale od tego, czy firma potrafi zbudować potrzebne centra danych wystarczająco szybko i przy zachowaniu rentowności.

Co będzie najważniejszym testem dla strategii AI Oracle w kolejnych kwartałach?

Najprostszy test to tempo zamiany rekordowego backlogu na przychody. Oracle oczekuje, że w drugim kwartale roku fiskalnego 2027 łączne przychody wzrosną o 30-34 proc., natomiast sprzedaż usług chmurowych ma zwiększyć się aż o 65-71 proc. Firma prognozuje również co najmniej 90 mld dolarów przychodów w całym roku fiskalnym. Jeżeli kolejne kwartały pokażą podobną dynamikę OCI, będzie to argument, że dziesiątki miliardów dolarów wydawane na centra danych rzeczywiście trafiają do infrastruktury, na którą istnieje natychmiastowy popyt. Równie ważna będzie jednak kontrola kosztów. Inwestorzy będą obserwowali, czy ujemny wolny przepływ pieniężny zaczyna się poprawiać wraz z uruchamianiem kolejnych centrów i rozpoznawaniem przychodów z nowych kontraktów.

Strategia Oracle przypomina więc ogromny zakład dotyczący dalszego rozwoju rynku sztucznej inteligencji. Firma posiada już kontrakty liczone w setkach miliardów dolarów, zwiększa przychody z infrastruktury w trzycyfrowym tempie i uruchamia setki megawatów nowych mocy centrów danych. Jednocześnie w jednym roku może przeznaczyć na inwestycje kwotę zbliżoną do swoich całkowitych rocznych przychodów. Jeżeli popyt na trenowanie i inferencję AI utrzyma się przez wiele lat, dzisiejsze nakłady mogą stworzyć jeden z największych biznesów infrastrukturalnych w historii Oracle. Jeżeli tempo rozwoju rynku spadnie, firma pozostanie natomiast z bardzo kosztowną infrastrukturą i dużymi potrzebami finansowymi. Najbliższe lata pokażą więc nie tylko, czy Oracle potrafi rosnąć w AI, ale czy potrafi zamienić bezprecedensowy boom inwestycyjny w równie imponujący przepływ gotówki.