Data:13 października 2026 11:25

Roboty humanoidalne wychodzą zza barierek. Digit 5 ma pracować ramię w ramię z ludźmi w fabrykach i magazynach

Jeszcze kilka lat temu widok humanoidalnego robota chodzącego po magazynie był przede wszystkim efektowną demonstracją możliwości inżynierów. Dzisiaj producenci próbują przejść od pokazów do regularnej pracy przemysłowej. Agility Robotics zaprezentowało 15 września 2026 roku Digit 5 - piątą generację swojego dwunożnego robota przeznaczonego przede wszystkim do fabryk, centrów logistycznych i magazynów. Najważniejszą zmianą nie jest jednak bardziej ludzki wygląd ani szybsze chodzenie. Firma zaprojektowała nową generację z myślą o tak zwanym cooperative safety, czyli możliwości wykonywania zadań w pobliżu pracowników bez konieczności stałego odgradzania robota fizycznymi barierami. Digit 5 ma wykrywać ludzi, odpowiednio modyfikować ruch, zatrzymywać się, omijać człowieka, a w określonych sytuacjach nawet przyjmować pozycję siedzącą. To może być ważniejszy krok dla przemysłu niż najbardziej widowiskowe prezentacje humanoidów.

Trzeba jednak od razu zaznaczyć istotne ograniczenie. Digit 5 został dopiero zaprezentowany i nadal znajduje się w rozwoju. Agility podaje, że wczesny dostęp dla klientów ma rozpocząć się w pierwszej połowie 2027 roku, natomiast szersza dostępność dla zakładów produkcyjnych, magazynów i centrów dystrybucyjnych planowana jest na koniec 2027 roku. Część parametrów oraz funkcji bezpieczeństwa ma obecnie charakter przedprodukcyjny i może jeszcze ulec zmianie. Firma nie zaczyna jednak od zera. Poprzedni Digit 4 ma za sobą ponad 65 tys. godzin pracy operacyjnej w obiektach klientów, między innymi GXO, Schaeffler, Amazon i Toyota Motor Manufacturing Canada. Nowa generacja jest więc próbą wykorzystania doświadczeń z prawdziwych hal produkcyjnych do rozwiązania jednego z najtrudniejszych problemów robotyki przemysłowej: jak pozwolić dużej, silnej i mobilnej maszynie poruszać się w tym samym środowisku co człowiek.

Dlaczego Digit 5 może pracować bliżej ludzi niż wcześniejsze roboty przemysłowe?

Tradycyjny robot przemysłowy potrafi poruszać się szybko, precyzyjnie i z ogromną siłą, ale właśnie dlatego przez dziesięciolecia standardowym rozwiązaniem było fizyczne oddzielanie go od pracowników. Ramiona robotyczne pracują w specjalnych celach zabezpieczonych ogrodzeniami, kurtynami świetlnymi, czujnikami oraz systemami awaryjnego zatrzymania. Humanoid komplikuje ten model, ponieważ jego największą zaletą ma być możliwość przemieszczania się po przestrzeni stworzonej wcześniej dla ludzi. Jeśli wokół takiego robota trzeba zbudować stałe wygrodzenie, część sensu zastosowania dwunożnej, mobilnej konstrukcji znika. Digit 5 został więc wyposażony w architekturę bezpieczeństwa, która ma stale obserwować obecność ludzi i dostosowywać zachowanie maszyny do odległości oraz sytuacji. Robot wykorzystuje kilka technologii sensorycznych i algorytmy wykrywania człowieka, a osobny kontroler bezpieczeństwa ma nadzorować reakcję na wejście pracownika do potencjalnie niebezpiecznej strefy.

W praktyce reakcja nie musi zawsze oznaczać gwałtownego wyłączenia maszyny. Agility opisuje bardziej stopniowe zachowanie. Digit może zmienić tor ruchu, ominąć człowieka, zatrzymać się albo - gdy pracownik znajdzie się bardzo blisko - przyjąć pozycję ograniczającą ryzyko niebezpiecznego kontaktu. Robot ma również komunikować swoje zamiary za pomocą sygnałów wizualnych i dźwiękowych, aby osoba znajdująca się obok łatwiej rozumiała, co zamierza zrobić maszyna. To bardzo ważne, ponieważ bezpieczeństwo pracy z robotem mobilnym zależy nie tylko od tego, czy system potrafi wykryć przeszkodę, ale także od przewidywalności jego zachowania. Producent współpracuje przy tej architekturze między innymi z Nvidią i wykorzystuje platformę bezpieczeństwa Halos oraz rozwiązania oparte na IGX Thor. Nie oznacza to jednak całkowitego usunięcia ryzyka - sama Agility zaznacza, że część funkcji bezpieczeństwa Digit 5 nadal jest rozwijana.

Jakie zadania Digit 5 ma wykonywać w fabrykach i magazynach?

Dotychczas komercyjne zastosowania Digita koncentrowały się przede wszystkim na stosunkowo dobrze zdefiniowanym transporcie materiałów. Robot mógł podnosić pojemnik w jednym miejscu, przenosić go przez część magazynu i odkładać w innym punkcie. To wartościowe zadanie, ale nadal znacznie węższe od wizji uniwersalnego humanoida potrafiącego przechodzić pomiędzy różnymi stanowiskami. W Digit 5 Agility chce rozszerzyć ten zakres. Firma wymienia rozładowywanie towarów z palet, obsługę maszyn, kompletowanie zestawów komponentów, sekwencjonowanie elementów dla produkcji, kontrolę jakości oraz ponowne układanie produktów na paletach przed wysyłką. Jedna maszyna miałaby więc potencjalnie uczestniczyć w kilku etapach przepływu materiałów zamiast wykonywać przez cały okres eksploatacji tylko jedną zaprogramowaną czynność.

Właśnie możliwość zmiany zadań jest jednym z najważniejszych argumentów za humanoidalną konstrukcją. Klasyczna automatyzacja świetnie sprawdza się tam, gdzie przez lata wykonywany jest ten sam proces. Przenośnik, specjalizowane ramię czy robot paletyzujący mogą być znacznie szybsze niż humanoid, ale ich przebudowa do nowego zadania bywa kosztowna. Digit ma natomiast chodzić tymi samymi przejściami co człowiek, korzystać ze stanowisk zaprojektowanych na ludzką wysokość i współpracować z istniejącymi przenośnikami, autonomicznymi robotami mobilnymi oraz systemami zarządzania magazynem. Do zarządzania całymi flotami Agility wykorzystuje platformę Arc, którą można łączyć z systemami WMS, WES i MES. Jeżeli taki model okaże się niezawodny, zakład będzie mógł zmieniać zakres pracy robota programowo zamiast za każdym razem przebudowywać fragment linii produkcyjnej.

Ile może podnosić Digit 5 i jak długo robot może pracować bez ładowania?

Nowa generacja została wyraźnie wzmocniona pod kątem pracy fizycznej. Według danych producenta Digit 5 ma wielokrotnie podnosić ładunki o masie do 50 funtów, czyli około 22,7 kg. Oznacza to wzrost udźwigu o około 40 proc. w porównaniu z poprzednią konstrukcją. Robot ma 1,81 m wysokości i waży około 129 kg, a jego maksymalny zasięg sięga 2,2 m. Nie są to przypadkowe proporcje. Konstrukcja ma pozwolić maszynie korzystać z regałów, przejść, drzwi oraz stanowisk roboczych projektowanych dla ludzi. Zamiast dostosowywać cały magazyn do nowego urządzenia, przedsiębiorstwo ma w teorii wprowadzić humanoida do infrastruktury, która już istnieje. Wymienne chwytaki ze standardowymi mocowaniami mają dodatkowo umożliwiać dopasowanie końcówki roboczej do konkretnego zadania.

Bardzo duża zmiana zaszła również w systemie zasilania. Digit 5 ma pracować około 90 minut na jednym cyklu baterii, co samo w sobie może nie brzmieć imponująco w porównaniu z ośmiogodzinną zmianą człowieka. Znacznie ważniejsze jest jednak deklarowane dziewięć minut potrzebne na szybkie ładowanie. Daje to stosunek czasu pracy do ładowania wynoszący około 10:1, podczas gdy w poprzedniej generacji było to około 2:1. Agility szacuje, że dzięki automatycznemu dojeżdżaniu do stacji ładowania robot może pozostawać produktywny przez ponad 20 godzin w ciągu doby. W zakładach działających na dwie lub trzy zmiany właśnie ten parametr może mieć większe znaczenie ekonomiczne niż szybkość samego chodzenia. Ostateczna wydajność zależeć będzie jednak od rodzaju wykonywanego zadania, odległości między stanowiskami, masy przenoszonych produktów oraz rzeczywistej dostępności robota podczas wielomiesięcznej eksploatacji.

Czy wcześniejszy Digit naprawdę pracował już w magazynach zamiast tylko podczas pokazów?

To jeden z elementów odróżniających projekt Agility od wielu widowiskowych humanoidów znajdujących się dopiero na etapie demonstracji. Firma podaje, że Digit 4 zgromadził ponad 65 tys. godzin pracy operacyjnej w rzeczywistych środowiskach przemysłowych. Roboty były wykorzystywane lub testowane między innymi przez GXO, Amazon, Schaeffler i Toyota Motor Manufacturing Canada. Szczególnie istotny jest przykład centrum GXO w Flowery Branch niedaleko Atlanty, gdzie roboty wykonywały powtarzalne zadania związane z przenoszeniem pojemników. Według danych Agility poprzednia generacja osiągnęła tam łącznie próg 100 tys. obsłużonych pojemników, utrzymując około 98 proc. dokładności podczas wykonywania zadania. To nadal stosunkowo prosty zakres pracy, ale pokazuje przejście od kilkuminutowej prezentacji do tysięcy godzin eksploatacji.

Doświadczenia z Digit 4 miały bezpośrednio wpłynąć na konstrukcję następnej generacji. Klienci potrzebowali większego udźwigu, lepszego zasięgu, znacznie krótszych przerw na ładowanie oraz możliwości wykonywania większej liczby czynności. Równie istotnym ograniczeniem pozostawały strefy bezpieczeństwa. Nawet mobilny humanoid jest znacznie mniej elastyczny, jeżeli trzeba planować proces w taki sposób, aby człowiek nie wszedł w jego przestrzeń roboczą. Digit 5 ma właśnie ten problem ograniczyć. Dlatego nowa generacja nie jest wyłącznie demonstracją nowych algorytmów AI, lecz próbą poprawienia cech, które ujawniły się podczas wcześniejszych wdrożeń. Agility podaje również, że do maja 2026 roku zebrało ponad 300 mln dolarów wieloletnich zamówień dotyczących Digit 5, choć są one uzależnione od spełnienia określonych warunków kontraktowych i nie należy traktować tej kwoty jako obecnych przychodów firmy.

Czy humanoidalny robot musi wyglądać jak człowiek, żeby dobrze pracować w magazynie?

Digit nie jest próbą stworzenia sztucznego człowieka. Nie ma realistycznej twarzy ani pięciopalczastych dłoni zaprojektowanych przede wszystkim po to, aby wyglądały naturalnie. Jego humanoidalność jest funkcjonalna. Ma dwie nogi pozwalające poruszać się w przestrzeni przeznaczonej dla ludzi, tułów, ramiona do manipulowania przedmiotami oraz wysokość umożliwiającą korzystanie z podobnych stanowisk. To szczególnie ważne w istniejących fabrykach. Większość zakładów została zaprojektowana tak, aby człowiek mógł przejść pomiędzy maszynami, sięgnąć do regału, wyjąć pojemnik i przenieść go w inne miejsce. Humanoid ma wykorzystywać tę samą geometrię bez konieczności całkowitego przeprojektowania hali. Dlatego Agility określa robota jako rozwiązanie dostosowane do środowiska stworzonego wcześniej dla ludzkiego ciała.

Nie oznacza to jednak, że humanoid jest najlepszym robotem do każdego zadania. Jeśli trzeba przez całą dobę wykonywać identyczny ruch w jednym miejscu, klasyczne ramię przemysłowe prawdopodobnie pozostanie prostsze i wydajniejsze. Do przewożenia towarów na dużych, równych powierzchniach autonomiczny robot na kołach może być szybszy i bardziej energooszczędny od maszyny kroczącej. Potencjalna przewaga humanoidów pojawia się tam, gdzie proces jest zbyt zmienny, aby opłacało się instalować osobny automat dla każdego etapu. Digit ma w takich warunkach przejść pomiędzy stanowiskami i zmienić zadanie, a dzięki wymiennym chwytakom również sposób manipulowania przedmiotami. Sukces humanoidów w przemyśle będzie więc zależał nie od tego, czy potrafią robić wszystko lepiej od istniejących robotów, ale czy okażą się wystarczająco uniwersalne, aby ekonomicznie połączyć kilka różnych czynności w jednej maszynie.

Czy Digit 5 ma zastępować ludzi pracujących w magazynach i fabrykach?

Agility przedstawia Digit przede wszystkim jako narzędzie mające przejmować zadania ciężkie, monotonne i powodujące duże obciążenie fizyczne. W magazynach może chodzić o wielokrotne podnoszenie pojemników, przenoszenie części między stanowiskami czy obsługę procesów wykonywanych przez wiele godzin w tej samej pozycji. Są to czynności, przy których przedsiębiorstwa mierzą się nie tylko z kosztami pracy, lecz także z urazami przeciążeniowymi, absencją i dużą rotacją pracowników. W takiej konfiguracji człowiek może odpowiadać za kontrolę procesu, rozwiązywanie wyjątkowych sytuacji czy zadania wymagające większej zręczności, natomiast robot wykonuje setki podobnych przemieszczeń ładunku. Firma konsekwentnie opisuje swoją technologię jako uzupełnienie ludzkiej siły roboczej, a nie projekt całkowicie bezzałogowej fabryki.

W praktyce wpływ humanoidów na zatrudnienie będzie jednak bardziej złożony. Jeżeli robot rzeczywiście potrafi wykonywać ponad 20 godzin pracy na dobę i przejmować kilka czynności dotychczas realizowanych przez ludzi, w niektórych procesach przedsiębiorstwo może potrzebować mniej pracowników do prostych zadań manualnych. Jednocześnie powstaną stanowiska związane z wdrażaniem, nadzorowaniem, serwisowaniem i programowaniem całych flot. Podobne zmiany przemysł przechodził już podczas wprowadzania robotów przemysłowych i automatycznych systemów magazynowych. Największą nowością w przypadku humanoidów jest potencjalnie znacznie mniejsza bariera wejścia. Jeśli maszynę można przenieść z jednego stanowiska na inne bez wielomiesięcznej przebudowy linii, automatyzacja może dotrzeć również do procesów, których dotychczas nie opłacało się robotyzować.

Jak Digit 5 ma wiedzieć, że obok niego znajduje się człowiek?

Nowoczesny humanoid nie może polegać wyłącznie na jednej kamerze. Digit wykorzystuje zestaw czujników obejmujący kamery, sensory głębi oraz jednostki pomiaru bezwładnościowego, które pomagają określać pozycję robota i jego otoczenia. W Digit 5 dodatkową warstwę stanowią systemy przeznaczone specjalnie do bezpiecznego wykrywania człowieka. Algorytm ma stale oceniać położenie pracowników i uruchamiać odpowiednią reakcję, zanim dojdzie do niebezpiecznego zbliżenia. Co ważne, decyzja związana z bezpieczeństwem nie ma być pozostawiona wyłącznie ogólnemu systemowi sztucznej inteligencji sterującemu wykonywaniem zadania. Niezależny kontroler bezpieczeństwa nadzoruje ruch i może wymusić reakcję, jeśli człowiek znajdzie się zbyt blisko. To podejście przypomina przemysłową zasadę oddzielania funkcji bezpieczeństwa od zwykłej logiki sterowania.

To szczególnie istotne w czasach, gdy producenci coraz częściej mówią o „Physical AI”, czyli modelach uczących roboty bardziej złożonego zachowania poprzez dane i trening. Model AI może pomagać maszynie zdecydować, jak chwycić nietypowy przedmiot albo jak wykonać nowe zadanie, ale krytyczne mechanizmy zapobiegające kolizjom muszą spełniać znacznie wyższe wymagania niezawodności. Agility uczestniczy jednocześnie w pracach nad standardami bezpieczeństwa dla dynamicznie stabilnych robotów mobilnych i humanoidalnych, między innymi w ramach ANSI/A3 oraz przygotowywanej normy ISO 25785-1. To ważne, ponieważ humanoidy tworzą nową kategorię ryzyka: są mobilne, wysokie, stosunkowo ciężkie, mogą przenosić duże ładunki i - w przeciwieństwie do klasycznego ramienia - nie pozostają przykręcone do jednego miejsca.

Kiedy Digit 5 rzeczywiście pojawi się w fabrykach i magazynach?

Prezentacja robota we wrześniu 2026 roku nie oznacza, że przedsiębiorstwa mogą już zamawiać go z natychmiastową dostawą i następnego dnia wprowadzać między pracowników. Agility przewiduje rozpoczęcie programu wczesnego dostępu w pierwszej połowie 2027 roku. Ogólna dostępność dla klientów z sektora produkcyjnego, magazynowego i dystrybucyjnego ma nastąpić pod koniec 2027 roku. Firma planuje również rozszerzenie działalności poza Amerykę Północną. Digit 5 ma po raz pierwszy zostać przygotowany do komercyjnych wdrożeń w Unii Europejskiej oraz Wielkiej Brytanii, wraz z odpowiednimi oznaczeniami wymaganymi do wejścia na te rynki. Ostateczne terminy pozostają jednak planami producenta, a nie gwarantowanymi datami dostaw.

Roboty mają być produkowane w RoboFab w Salem w stanie Oregon. Zakład został zaprojektowany z docelową możliwością montowania nawet 10 tys. jednostek rocznie, chociaż sama maksymalna zdolność fabryki nie oznacza oczywiście, że od początku będzie ona wykorzystywana w pełnym zakresie. Kluczowym testem dla Digit 5 nie będzie liczba efektownych nagrań w internecie, lecz rezultaty pierwszych wielomiesięcznych wdrożeń: dostępność maszyny, liczba interwencji człowieka, tempo wykonywania pracy, bezpieczeństwo i całkowity koszt w przeliczeniu na wykonane zadanie. Dopiero takie dane pokażą, czy humanoidalne roboty rzeczywiście przechodzą z fazy technologicznej ciekawostki do standardowego wyposażenia hal przemysłowych.

Czy Digit 5 oznacza początek fabryk, w których ludzie i humanoidy pracują razem?

Najważniejszą zmianą może być nie sam humanoidalny kształt, ale odejście od założenia, że robot i człowiek muszą wykonywać swoje zadania w całkowicie oddzielonych strefach. Fabryki już dziś wykorzystują roboty współpracujące, autonomiczne wózki i systemy transportowe, jednak mobilny humanoid potencjalnie łączy kilka tych cech. Może podejść do stanowiska, podnieść przedmiot, przenieść go, obsłużyć urządzenie i następnie przejść do innego procesu. Jeżeli dodatkowo będzie w stanie robić to bez tworzenia wokół siebie szerokiej, wyłączonej dla ludzi strefy, projektowanie przepływu pracy może stać się znacznie bardziej elastyczne. Właśnie dlatego cooperative safety jest dla Agility centralnym elementem Digit 5, a nie jedynie dodatkową funkcją znajdującą się na liście specyfikacji.

Jednocześnie jest za wcześnie, aby ogłaszać koniec barierek bezpieczeństwa w przemyśle. Digit 5 pozostaje konstrukcją przedprodukcyjną, niektóre jego funkcje bezpieczeństwa są wciąż rozwijane, a każda fabryka posiada własne procesy i ocenę ryzyka. Robot ważący około 129 kg i przenoszący ponad 22 kg ładunku nadal jest maszyną, której działanie trzeba szczegółowo kontrolować. Jeżeli jednak pierwsze wdrożenia potwierdzą deklarowane parametry, może zmienić się podstawowe pytanie dotyczące humanoidów. Zamiast zastanawiać się, czy robot potrafi chodzić, podnieść pudełko i nie przewrócić się podczas pokazu, przemysł zacznie pytać, ile różnych zadań może wykonywać podczas jednej zmiany, jak często potrzebuje pomocy człowieka oraz ile kosztuje każda przepracowana godzina. I właśnie ten etap będzie prawdziwym sprawdzianem, czy humanoidy rzeczywiście są gotowe wyjść zza barierek i wejść do codziennej pracy.